piątek, 7 marca 2014

Czy można oszukać ciążę ciuchami z sieciówki ??




Tak jak zapowiadałam w poprzednim poście, dzisiejszym wpisem chciałabym zapoczątkować serię ze stylizacjami na okres ciąży, pochodzącymi z naszych sieciówek.

Nie każda przyszła mama chce inwestować w ciążowe ciuchy z markowych sklepów, bo po pierwsze są droższe niż zwykła odzież, po drugie mają krótki termin przydatności. Sama ze swojego doświadczenia wiem, że po ciąży nie bardzo chce się nadal nosić spodni z panelem czy tunik odcinanych pod biustem. Swoje obie ciąże przechodziłam w garderobie mieszanej, czyli spodnie ze sklepu ciążowego,  reszta ze zwykłych sieciówek, kupiona o jeden lub dwa rozmiary większe. 


Wybierając garderobę z sieciówek należy zwrócić uwagę na krój i materiał. Szczególnie polecam bawełnę z dodatkiem elastanu lub wiskozę. Jeżeli chodzi o krój to najlepiej sprawdzą się proste tuniki, sukienki  z szerokimi ściągaczami lub o linii A.


W moim przypadku egzamin zdały luźne bawełniane lub wiskozowe sukienki i tuniki, kupowałam je w rozmiarze nawet XL i w sumie jedną noszę do tej pory jako ciuch oversize, więc nie był to zakup jednorazowy.
Zaletą takich zakupów jest to , że są to zwyczajne ciuchy z aktualnych kolekcji, jeśli trafi się na wyprzedaże kosztują niewiele i można kupić kilka rzeczy .
Wybór jest całkiem spory ,można je wykorzystać również po ciąży   i po okresie karmienia, dopóki się nie znudzą.
Dzisiaj pod lupę wzięłam rzeczy z Top Secret, jest to polska firma,

Zaletą zakupów w tej sieciówce jest to, że zazwyczaj można trafić na jakieś promocje lub wyprzedaże
nawet na nowe kolekcje.
W jej ciuchy można zaopatrzyć się również przez Internet. Adres sklepu www.topsecret.pl
Oto moje typy na ciążę:






W następnych postach dalej będę tropić ciuchy nadające się na ciążę ze zwykłych sieciówek.
Zapraszam.


sobota, 1 marca 2014

Ciążowe sukienki na wiosnę


Wiosna za pasem,  pewnie wiele przyszłych mam zastanawia się jak skompletować garderobę na cieplejsze dni, dlatego pokusiłam się o zrobienie dla Was przeglądu wiosennych sukienek ciążowych.
Jestem trochę rozczarowana, bo chociaż od mojej ciąży minęło dwa lata, to nie zauważyłam aby coś na rynku odzieży ciążowej znacznie się zmieniło. Nadal w wielu sklepach internetowych dostępne są nieciekawe modele w stylu "statecznej matrony" lub "do cioci na imieniny", a co z wyjściem na randkę, do kina, na miasto z koleżankami ,czy zawsze kobieta w ciążowej sukience ma wyglądać nobliwie??  Przecież wraz z rosnącym brzuszkiem nie musi nam się zmieniać styl, poczucie humoru czy seksapilu...
Na szczęście są marki, choć nieliczne,które pięknie ubierają przyszłe mamy, tak by czuła się kobieco, seksownie, po prostu pięknie.

Jedną z nich, która mnie oczarowała jest firma Happymum, myślę że warto byłoby mieć chociaż jedną ich kieckę w szafie. Wiele ich modeli ma tak zaprojektowane rozpięcia przy dekolcie, że po ciąży stają się ubraniem w którym można wygodnie karmić piersią. Myślę, że absolutnym hitem będą ich sukienki dresowe, nie dość, że wygodne to jeszcze jakie fajne wzory, naprawdę jest w czym wybierać.




1.Glam dress.Materiał: wiskoza 85% , poliester 15%. Cena  179 zł
2. Urban dress. Materiał: wiskoza 50%, poliester 48%, elastan 2%. Cena 159 zł
3. Heart pudre dress. Materiał: 35% wiskoza, 40% poliester, 20% rayon, 5% spandex. Cena 169 zł
4.Piccolo berry dress. Materiałł: 96% poliester, 4% lycra. Cena 189 zł



1.Kika ecru dress. Materiał: poliester 89%, elastan 11%. Cena 199 zł
2.Baby chester dress. Materiał: 89% poliester, 11% elastan. Cena 175 zł
3.Miss summer dress. Materiał: 65% bawełna, 30% poliester, 5% spandex. Cena 239 zł.



1. Street dress. Materiał: bawełna 65%, poliester 35. Cena 209 zł
2.Fixa dress. Materiał: 92% bawełna, 8% elastan. Cena 179 zł.
3. Miss me dress. Materiał: 70% bawełna, 22% poliester, 8% elastan. Cena 169 zł
4. Happy dress. Materiał: 70% bawełna, 22% poliester, 8% elastan. Cena 159 zł


Drugim moim typem są wygodne sukienki z cienkiej wiskozy oraz sportowe tuniki  firmy Torelle. Wybór już nie tak duży jak u konkurencji, modele tunik i sukienek bardziej oszczędne w kroju i kolorystyce, na pewno przypadną do gustu dziewczynom lubiących prostotę i wygodę, cienkie wiskozy z których sukienki są uszyte będą idealne na wiosenne temperatury.


1.Bluza-tunika Leria.Skład wiskoza 95%, elastan 5%. Cena 95 zł
2.Aviano. Skład: wiskoza 95%/ lycra 5%. Cena 136 zł
3. Almada. Skład: wiskoza 95%/ lycra 5%. Cena 149 zł

Trzecią marką, która ładnie ubiera kobiety w ciąży jest firma ASOS, całe mnóstwo pięknych sukienek tej firmy znalazłam na ALLEGRO, stamtąd też pochodzą moje typy i ceny wybranych modeli, wybór jest dość spory, zwłaszcza jeśli ktoś poszukuje niepowtarzalnej sukienki na większe wyjście, znalazłam też kilka fajnych modeli do chodzenia na co dzień. Sukienki pochodzą od różnych sprzedawców ale wszystkie są do wytropienia na Allegro w dziale Odzież,Obuwie,Dodatki- Ciąża i macierzyństwo - Sukienki + hasło w wyszukiwarce Asos.




1. Asos maternity. Materiał 100 % polyester. Cena 129 + koszty przesyłki (Allegro)
2.Asos maternity. Materiał zwiewna mgiełka, sprzedawca nie podał składu. Cena 129 zł + koszty przesyłki (Allegro)
3.Asos maternity.  Materiał elastyczna koronka. Cena 139 zł + koszty przesyłki (Allegro)



1. Asos maternity. Materiał . Sukienka na elastycznej halce. Wierzch zwiewny. Cena 119 + koszty przesyłki (Allegro)
2.Asos maternity. Materiał  100 % wiskoza.. Cena 125 zł + koszty przesyłki (Allegro)
3.Asos maternity.  Materiał  95 % wiskoza, 5 % elastan. Cena 165 zł + koszty przesyłki (Allegro)



1. Asos maternity. Materiał . Materiał 100 % akryl. Cena 129 + koszty przesyłki (Allegro)
2.Asos maternity. Materiał  100 % polyester. Cena 159 zł + koszty przesyłki (Allegro)
3.Asos maternity.  Materiał  95 % wiskoza, 5 % elastan. Cena 129 zł + koszty przesyłki (Allegro)

Nie zamykam jeszcze tematu wiosennej ciążowej szafy. Następny post będzie o sukienkach ze zwykłych sieciówek, które sprawdzą się jako ubrania ciążowe. Pozdrawiam !





















niedziela, 23 lutego 2014

Torba do szpitala - suchy szampon to się przyda !


Torba do szpitala już gotowa, co by tu jeszcze do niej wrzucić.... może suchy szampon? Chociaż sama nie miałam go w swoim ekwipunku do porodu, myślę że jest to kosmetyk, który bardzo się przyda w szpitalnych czyli powiedzmy sobie szczerze "polowych"warunkach.  Zazwyczaj po porodzie pobyt w szpitalu trwa 3-4 dni, odwiedzający to najbliższa rodzina, mąż, mama ale czasem bywa tak, wiem z autopsji że pobyt może się przedłużyć . Jakie warunki sanitarne są w naszych szpitalach pewnie większość z Was wie albo się domyśla.  W moim szpitalu było kilka kabin prysznicowych  we wspólnej łazience na korytarzu, w sali tylko mała umywalka. Rytm szpitalnych zabiegów, wizyt i odwiedzin też podlega pewnym rygorom, kiedy dzieciątko śpi i można by wziąść prysznic czy umyć głowę, okazuje się że to pora obiadu albo przychodzi rodzina. Myślę, że suchy szampon w warunkach szpitalnych zdecydowanie pomoże podreperować morale niejednej świeżoupieczonej mamie.

Jak działa ten kosmetyk? Zawiera on między innymi skrobię kukurydzianą lub ryżową, która pochłania nadmiar sebum oraz różne pozostałości po produktach do stylizacji włosów, a wszystko trwa dosłownie kilka minut. Zazwyczaj szczegółowa instrukcja obsługi znajduje się na opakowaniu, poniżej podaję ogólne stosowanie, które trzeba zmodyfikować zgodnie z zaleceniami producenta konkretnego szamponu.

  • Zanim użyjesz suchego szamponu, dobrze wyszczotkuj włosy.
  • Szampon aplikuj z odległości 20 - 30 centymetrów, krótkimi seriami, starając się spryskiwać nim włosy u nasady oraz skórę głowy. Można unosić włosy do góry ręką lub na szczotce.  Nie przejmuj się szaro-siwym nalotem, zaraz się go pozbędziesz.
  • Pozostaw szampon na od 1 do 5 min, jeśli masz więcej czasu nawet na 10 minut.
  • Następnie delikatnie wytrzyj włosy bawełnianym ręcznikiem, wyczesz je szczotką. Na koniec można użyć suszarki, by usunąć resztki produktu.
  •  Ułóż włosy tak jak lubisz.

Efekt utrzymuje się zazwyczaj jeden dzień, tak jest przynajmniej u mnie. Następnego dnia moje włosy muszą zostać umyte bo wyglądają naprawdę smętnie :) 
Posiadaczki cienkich i przetłuszczających się włosów (takich jak moje) ucieszy fakt, że włosy nabierają dodatkowej objętości po zastosowaniu suchego szamponu, fryzurę łatwiej ułożyć. 

Osobiście przetestowałam trzy suche szampony , które przedstawiam wraz z subiektywnym komentarzem poniżej. Zdjęcia to moja osobista wariacja na temat produktu.

Dla mnie zdecydowanym faworytem jest ostatni szampon firmy Batiste. Niestety póki co dostępny jedynie w sklepie internetowym www.perelki.eu

Wybór w drogeriach jest naprawdę duży, więc jest w czym wybierać. Polecam !


Schauma suchy szampon Świeżość Bawełny, Schwarzkopf - 150 ml, cena około 10-12 zł

świeżość bawełny


Informacja od producenta


Prosty i szybki w użyciu suchy szampon do włosów przetłuszczających się The Cotton Schauma Fresh Spray. Włosy natychmiast po użyciu są czyste, a efekt świeżości utrzymuje się do 48h. Formuła z bawełny i wyciągów aloesowych pozwala usunąć nadmiar tłuszczu. Jest bardzo łagodny dla skóry głowy, ponieważ nie zawiera silikonu. Aplikacja produktu jest to bardzo łatwa. Oprócz zapewnienia świeżości wzmacnia włosy i nadaje im połysk oraz miękkość.
Zalety:
- zapewnia dodatkowy dzień świeżości,
- bez silikonów,
- do 48h efektu świeżości,
- polecany nawet do włosów bardzo tłustych.

Skład: Isobutane, Oryza Sativa Starch, Alcohol Denat., Butane, Propane, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Citral, Geraniol.


Moja opinia na temat produktu

Był to mój pierwszy zakup tego rodzaju produktu i niestety nie sprawdził się w moim przypadku, oprócz przyjemnego świeżego zapachu nie mogę nic więcej dobrego o nim napisać, źle służył mojej skórze głowy, która niemiłosiernie swędziała po jego użyciu. Po zaaplikowaniu włosy były dosłownie szarosiwe, po wyczesaniu niestety zostawały spore ślady dziwnej siwizny. Włosy były dość sztywne, nieprzyjemne w obcowaniu, jakgdyby przysypane tynkiem :)
 Z bólem serca, bo nie cierpię wyrzucać rzeczy, na które wydałam pieniądze musiałam się go pozbyć po czwartej aplikacji. Niestety osobiście nie polecam.


ISANA 200 g, Rossmann, cena  9,99  zł
isana




 Suchy szampon do włosów Isana to idealne rozwiązanie pozwalające na umycie włosów w tzw. międzyczasie bez użycia wody. Włosy zostaną odświeżone w przeciągu kilku sekund i staną się ponownie puszyste. Fryzura nie ulegnie zmianie, a włosy będą wyglądały na zadbane.
- włosy pachnące świeżością
- mycie bez wody
- łatwe w rozczesywaniu
Idealna pielęgnacja w międzyczasie.

Skład: Butane, Aluminum Starch, Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol.


 Moja opinia na temat produktu 

Po pierwszym zawodzie, długo nie przewidywałam zakupu następnecho suchego szamponu, niestety los tak sprawił, że z przyczyn zdrowowtnych nie byłam w stanie samodzielnie umyć sobie głowy przez kilka dni, a musiałam pokazywać się swoim bliskim i obcym na oczy, poprosiłam kogoś z rodziny o zakup tego specyfiku i całkiem przypadkowo wybór padł na ISANĘ. Po moich doświadczeniach z suchym szamponem od Schwarzkopfa byłam naprawdę bardzo ostrożna i uprzedzona, niepotrzebnie bo ISANA okazała się fajnym produktem w atrakcyjnej cenie. 
Plusy to delikatny zapach, brak widocznych śladów po dokładnym wytarciu głowy ręcznikiem i wyszczotkowaniu, ładnie odświeżone włosy przynajmniej na pół dnia, włosy lekko uniesione i miłe w dotyku, atrakcyjna cena i łatwa dostępność produktu. Minusy to mała wydajność i mimo wszystko możliwość niedokładnego usunięcia nalotu. Podsumowując polecam bo w awaryjnych przypadkach na pewno się sprawdzi.
 

BATISTE Blusch 200 ml - cena 14,99 + koszty przesyłki
batiste

Informacja producenta (batiste.pl)

Do produkcji tego szamponu użyta jest skrobia ryżowa.
Niezwykle kobiecy, Batiste Blush uwodzi zapachem hibiskusa, pomarańczy, frezji, tuberozy, peonii, lilii, piżma i wetiweru doprawionymi odrobiną świeżych, zielonych nut.
  • Batiste przedłuża żywotność farbowania włosów dzięki zmniejszeniu częstotliwości zwykłego mycia włosów, które stopniowo wypłukuje farbę)
  • Pozwala błyskawicznie wyeliminować nieprzyjemne zapachy z włosów, na przykład papierosowy smród
  • Można używać do stylizacji włosów (zwłaszcza wersje XXL)
  • Chłonie wilgoć – można używać do odświeżania całego ciała w upalne dni
Suchy szampon, który błyskawicznie zapewnia jedwabiście miękkie, pachnące włosy bez użycia wody. Do wszystkich typów włosów. 

Niebagatelną zaletą szamponów tego producenta jest wielki wybór zapachów i rodzajów, Batiste ma szampony dla brunetek, blondynek i rudowłosych, posiada wersję z lakierem XXL, która bardziej podnosi włosy od nasady głowy, oraz wersję z odżywką posiadającą formułę odżywiającą skórę głowy. Naprawdę jest w czym wybierać

Skład: Butane, Isobutane, Oryza Sativa (rice) Starch, Propane, Alcohol Denat., Parfum (fragrance), Coumarin, Distearyldimonium Chloride.


 Moja opinia na temat produktu 

Zdecydowanie mój faworyt, jedynym minusem tego produktu w moim odczuciu jest gorsza dostępność, ponieważ można go kupić póki co tylko w sklepie internetowym. Zaletą jest prostota stosowania (tylko 1 minuta na włosach) i brak jakichkolwiek śladów, nalotów, siwych pasm, wrażenia przyprószenia mąką bądź tynkiem. Włosy pięknie pachną i mogą pachnieć tak jak lubimy bo wybór zapachów jest olbrzymi. U mnie efekt odświeżenia utrzymuje się przez cały dzień. Z niecierpliwością czekam na wprowadzenie produkty do naszych drogerii. Póki co nie testuję następnych zostaję przy Batiste.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wszystkie jesteśmy Supermenami, a raczej Supermamami

Witajcie dziewczyny !!

Po wiekach blogowej nieobecności spowodowanej zakopaniem się w pieluchach, zupkach, nocniczkach i śpioszkach mojego synka postanowiłam wyściubić nos spoza tej sterty i znów udzielać się społecznie i niespołecznie na blogu. Mam nadzieję, że wystarczy mi weny, dyscypliny i polotu aby znów było tu ciekawie.

Przeglądając zawartość mojej torebki wpadł mi do głowy taki temat, że każda z nas jest superbohaterką dla swojego dziecka, bycie supermamą to nic innego jak mieć pomysł na każdą sytuację jaka nas codziennie spotyka, jak zaradzić nudzie w poczekalni u lekarza, jak pocieszyć po upadku, jak ekspresowo złagodzić atakom uporu i płaczu. Wystarczy odrobina pomysłowość i kobiece upodobanie do upychania wszystkiego co się da w torebce. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami zawartością mojej torebki, która to pozwala mi być supermamą na co dzień. Mam nadzieję, że i Wy podzielicie się w komentarzach swoją pomysłowością.


Torebka supermamy wersja podstawowa, dzieciusiów na stanie sztuk dwa, Hania 7 lat i Bartosz prawie 2 lata.

1. Zawsze naładowana komórka a w niej mini filmik o spadającej po liściach kropelce wody z przepiękną melodyjką porywającą do tańców baletowych starszą pociechę. Drugi hicior  to filmik z pracującą na naszym osiedlu koparą, pierwszy filmik lubią oba dzieciusie, drugi uwielbia Bartosz, bo jego drugie imię to Bob Budowniczy. Hanka dodatkowo w przypływie weny twórczej nagrywa filmiki ze swoimi wygibasami i robi mi zdjęcia po czym ozdabia je koszmarnie przyprawiając mi nos klowna, zajęcze uszy i sumiaste wąsy.... świetna zabawa.



2. Lizaki z apteki jeden z witaminami, drugi na ból gardła to dla Hanki, na hasło nudzi mi się, albo na chrypkę supermama zawsze przygotowana.

3. Balsam do ust o smaku malinowym w małym metalowym pudełeczku dla obydwu na mróz i na poprawę humoru. Dodatkowo otwieranie tego pudełeczka to zajęcie na około 3 minuty dla Bartoszka.

4. Śmieszne mini naklejki na wszystko dla starszej. Gdy nieopatrznie młodsze dostanie jakąś zabawkę lub prezent od niani, babci , starsza siostra od razu pojawia się z pytaniem a dla mnie co macie... wtedy supermama wkracza do akcji z naklejkami na pocieszenie i załagodzenie nieprzyjemnego incydentu.

5. Mała świecowa kredka, zawsze i wszędzie się przyda. Ostatnio na zakupach spożywczych Bartek zawzięcie mazał po kolorowance siedząc w zakupowym wózku, dzięki temu przetrwaliśmy w kolejce po mięso i wędliny.

6. Dwie ampułki soli fizjologicznej, gdyby coś komuś wpadło do oka...

7. Słomka do napoju z kartonika, nie wiem po co ale na pewno się przyda.

8. USB z nagranymi zdjęciami dzieciusiów, ciągle mam nadzieję że w pracy znajdę chwilkę żeby zapodać do wywołania...

8. Trzy próbki kremów do twarzy, pomadka, błyszczyk, cukierki kawowe, guma miętowa, małe lusterko, to dla mamy dla pokrzepienia, nawilżenia, upiększenia oraz odświeżenia.

Jest to zawartość podstawowa,  wraz z nadejściem wiosny i dłuższych spacerów dołożę dodatkowe rzeczy w postaci mokrych chusteczek, soczków, przekąsek, pet schopów, koparek, wiaderek  i bóg wie jeszcze czego.
Temat jak być supermamą, mam zamiar kontynuować w kolejnych postach.  Pochwalcie się co Wy nosicie w torebkach aby  zabawić, zaciekawić, pocieszyć, zaopiekować się swoim dzieciusiem.







poniedziałek, 11 czerwca 2012

Kibicuję razem z tatą !

Bartuś tak jak jego tato jest zagorzałym kibicem piłki nożnej, podczas meczu otwarcia nie zapłakał ani razu i cały czas trzymał kciuki za naszą drużynę, jutro też będzie kibicował właśnie w takim stroju :)


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Jak ogarnąć dom i jego mieszkańców z dwumiesięczniakiem i nie zwariować :)

Po narodzinach pierwszej córki w pełni zrozumiałam co znaczy powiedzenie: " nie masz czasu, to zrób sobie dziecko", teraz znowu mi się to powiedzonko przypomniało. Pewnie Wy też, młode mamy, uśmiechacie się z przekąsem gdy jakaś znajoma singielka narzeka na ciągły brak czasu dla siebie... Po narodzinach Bartusia, ciągle kombinuję jak zoptymalizować codzienne czynności, aby wszystko w domu miało ręce i nogi oraz żeby wystarczyło na chwilę oddechu dla mnie.
Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby gdybyście sprzedały w komentarzach trochę swoich patentów na ogarnianie codziennej domowej rzeczywistości tak aby zrobić ale się bardzo nie narobić :). Oto kilka moich pomysłów na usprawnienie sobie codziennego życia.

 zdjęcie ze strony http://mnz.pl/wiosenne-porzadki-w-domu/


-  obiady - staram się zawsze gotować co najmniej na dwa dni, rosół gotuję w wielkim garze i część zamrażam tak aby mieć gotową bazę do tworzenia zup na kolejne dni, wyłudzam od mojej mamy pierogi i bigos które też częściowo mrożę i gdy zupełnie nie mam weny i czasu mam jak znalazł, mam namierzoną dobrą garmażerkę na osiedlu z dobrodziejstw której korzystam od czasu do czasu,

- zakupy - przyznaję spacery z wózkiem często wykorzystuję do robienia zakupów, drobne rzeczy w osiedlowym sklepie, po pampersy i chemię wysyłam męża, często też korzystam z internetowego sklepu spożywczego pt. Alma, co się okazuję często mają tam promocje np. na ulubione soczki mojej Hanki i wiele produktów jest tańszych niż w osiedlowym spożywczaku. Najfajniejsze w tych zakupach jest to, że na luzie zamawiam sobie dwie zgrzewki wody mineralnej i pan z uśmiechem wtaszcza mi ją do domu :) naprawdę polecam, można sobie stworzyć na stałe swoją listę zakupową i wtedy takie zakupy zajmują nie więcej niż kilka minut.

- pranie - uwielbiam je robić gorzej z prasowaniem, przed narodzinami Bartka, wszystko prasowałam teraz niestety nie mam kiedy tego robić. Dlatego wielkie znaczenie ma suszenie, pomaga też płyn do płukania, który znakomicie zmiękcza tkaniny, co powoduje że nie są one tak zmiętoszone po wyschnięciu. Bawełniane bluzki i koszulki po wyjęciu z pralki dokładnie strzepuję, rozprostowuję  i ładnie rozwieszam nie na sznurku, a na wieszaku po wyschnięciu na bieżąco składam ciuszki i chowam do szafy, gorzej jest z koszulami męża te niestety musi sobie teraz prasować sam.

- karmienie piersią - jest miłe i uwielbiam patrzeć wtedy na mojego synka, czasem jednak trwa ono tak długo, że biorę gazetę do ręki, czytam bajki na dobranoc starszej córci, gram z nią w różne gry planszowe, podkładam głos do zwierzątek, którym się bawi, zerkam co tam nowego na Waszych blogach.

- od czego jest mąż - odpuszczam sobie mycie okien, mój mąż stwierdził że zrobi to dwa razy szybciej po czym gdy poszliśmy na spacer udało mu się ogarnąć połowę, następnego dnia padał deszcz i na razie druga połowa okien czeka na lepsze czasy. Teraz częściej proszę go o pomoc jest nieoceniony w szybkich zakupach pod warunkiem, że ma listę produktów, odkurza ale niezbyt dokładnie czasem nawet zmyje na mokro, kiedyś pewnie bym sprawdzała i wytykała mu jakieś niedociągnięcia teraz tylko chwalę, chwalę i jeszcze raz chwalę :)

- porządki domowe- teraz robione są z doskoku, tzn wtedy gdy Bartek ma drzemkę, gdy teściowa zabierze go na spacer, najczęściej niestety kończy się na ogarnięciu głównego szlaku komunikacyjnego w mieszkaniu tzn przedpokój, duży pokój, kuchnia jako tako i łazienka z grubsza. Najważniejsze to się nie przejmować i nie przyglądać domowym zakamarkom zbyt dokładnie, np. teraz kiedy piszę tego posta powinnam zamiast tego latać ze ścierką po mieszkaniu, ale przecież zdrowie psychiczne i relaks też jest ważny :)

Czekam na wasze patenty, pozdrawiam.

piątek, 1 czerwca 2012

Dwa miesiące

Witajcie !
Moje małe szczęście ma już dwa miesiące, wiem, wiem.... okropnie dawno mnie tu nie było.
Długo dochodziłam do siebie po porodzie, spędziliśmy w szpitalu dwa tygodnie, niestety druga w moim życiu cesarka zakończyła się poważnymi komplikacjami,do tego dołożyła się uporczywa żółtaczka u Bartusia.
Teraz jest już super, synuś jest pogodnym dzidziusiem karmionym piersią.
Pierwszy miesiąc upłynął nam nie wiadomo kiedy, maleństwo non stop było przyssane do mnie, przyznaje miałam chwile zwątpienia czy kiedykolwiek będę jeszcze funkcjonować bez cyca na wierzchu. Teraz jest duży postęp, Bartuś się szybciej najada i coraz częściej z uśmiechem na twarzy kontempluje otaczający go świat, śpi w swoim łóżeczku do piątej rano i dzięki temu ja też jestem w miarę wypoczęta.
Moja pięcioletnia córcia przyjęła Bartusia z wielkim entuzjazmem, muszę tylko czasem ostudzać jej pieszczoty w stylu końskich zalotów, bo czasem traktuje go jak swoją lalkę :)
Dzięki pięknej pogodzie zaliczyliśmy już wypad na działkę, na razie bez nocowania, dwie wizyty w restauracji, opcja ze stolikiem na zewnątrz ale zawsze i niezliczone ilości spacerów...
A tak wygląda teraz mój słodziak :