Blog skierowany jest do kobiet w ciąży, które w tym okresie nie chcą rezygnować z atrakcyjnego wyglądu, lubią eksperymentować i bawić się modą
Mama Glamour 2011 czyli ubierz ładnie swój brzuszek

poniedziałek, 11 czerwca 2012
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Jak ogarnąć dom i jego mieszkańców z dwumiesięczniakiem i nie zwariować :)
Po narodzinach pierwszej córki w pełni zrozumiałam co znaczy powiedzenie: " nie masz czasu, to zrób sobie dziecko", teraz znowu mi się to powiedzonko przypomniało. Pewnie Wy też, młode mamy, uśmiechacie się z przekąsem gdy jakaś znajoma singielka narzeka na ciągły brak czasu dla siebie... Po narodzinach Bartusia, ciągle kombinuję jak zoptymalizować codzienne czynności, aby wszystko w domu miało ręce i nogi oraz żeby wystarczyło na chwilę oddechu dla mnie.
Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby gdybyście sprzedały w komentarzach trochę swoich patentów na ogarnianie codziennej domowej rzeczywistości tak aby zrobić ale się bardzo nie narobić :). Oto kilka moich pomysłów na usprawnienie sobie codziennego życia.
- obiady - staram się zawsze gotować co najmniej na dwa dni, rosół gotuję w wielkim garze i część zamrażam tak aby mieć gotową bazę do tworzenia zup na kolejne dni, wyłudzam od mojej mamy pierogi i bigos które też częściowo mrożę i gdy zupełnie nie mam weny i czasu mam jak znalazł, mam namierzoną dobrą garmażerkę na osiedlu z dobrodziejstw której korzystam od czasu do czasu,
- zakupy - przyznaję spacery z wózkiem często wykorzystuję do robienia zakupów, drobne rzeczy w osiedlowym sklepie, po pampersy i chemię wysyłam męża, często też korzystam z internetowego sklepu spożywczego pt. Alma, co się okazuję często mają tam promocje np. na ulubione soczki mojej Hanki i wiele produktów jest tańszych niż w osiedlowym spożywczaku. Najfajniejsze w tych zakupach jest to, że na luzie zamawiam sobie dwie zgrzewki wody mineralnej i pan z uśmiechem wtaszcza mi ją do domu :) naprawdę polecam, można sobie stworzyć na stałe swoją listę zakupową i wtedy takie zakupy zajmują nie więcej niż kilka minut.
- pranie - uwielbiam je robić gorzej z prasowaniem, przed narodzinami Bartka, wszystko prasowałam teraz niestety nie mam kiedy tego robić. Dlatego wielkie znaczenie ma suszenie, pomaga też płyn do płukania, który znakomicie zmiękcza tkaniny, co powoduje że nie są one tak zmiętoszone po wyschnięciu. Bawełniane bluzki i koszulki po wyjęciu z pralki dokładnie strzepuję, rozprostowuję i ładnie rozwieszam nie na sznurku, a na wieszaku po wyschnięciu na bieżąco składam ciuszki i chowam do szafy, gorzej jest z koszulami męża te niestety musi sobie teraz prasować sam.
- karmienie piersią - jest miłe i uwielbiam patrzeć wtedy na mojego synka, czasem jednak trwa ono tak długo, że biorę gazetę do ręki, czytam bajki na dobranoc starszej córci, gram z nią w różne gry planszowe, podkładam głos do zwierzątek, którym się bawi, zerkam co tam nowego na Waszych blogach.
- od czego jest mąż - odpuszczam sobie mycie okien, mój mąż stwierdził że zrobi to dwa razy szybciej po czym gdy poszliśmy na spacer udało mu się ogarnąć połowę, następnego dnia padał deszcz i na razie druga połowa okien czeka na lepsze czasy. Teraz częściej proszę go o pomoc jest nieoceniony w szybkich zakupach pod warunkiem, że ma listę produktów, odkurza ale niezbyt dokładnie czasem nawet zmyje na mokro, kiedyś pewnie bym sprawdzała i wytykała mu jakieś niedociągnięcia teraz tylko chwalę, chwalę i jeszcze raz chwalę :)
- porządki domowe- teraz robione są z doskoku, tzn wtedy gdy Bartek ma drzemkę, gdy teściowa zabierze go na spacer, najczęściej niestety kończy się na ogarnięciu głównego szlaku komunikacyjnego w mieszkaniu tzn przedpokój, duży pokój, kuchnia jako tako i łazienka z grubsza. Najważniejsze to się nie przejmować i nie przyglądać domowym zakamarkom zbyt dokładnie, np. teraz kiedy piszę tego posta powinnam zamiast tego latać ze ścierką po mieszkaniu, ale przecież zdrowie psychiczne i relaks też jest ważny :)
Czekam na wasze patenty, pozdrawiam.
Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby gdybyście sprzedały w komentarzach trochę swoich patentów na ogarnianie codziennej domowej rzeczywistości tak aby zrobić ale się bardzo nie narobić :). Oto kilka moich pomysłów na usprawnienie sobie codziennego życia.
![]() |
| zdjęcie ze strony http://mnz.pl/wiosenne-porzadki-w-domu/ |
- obiady - staram się zawsze gotować co najmniej na dwa dni, rosół gotuję w wielkim garze i część zamrażam tak aby mieć gotową bazę do tworzenia zup na kolejne dni, wyłudzam od mojej mamy pierogi i bigos które też częściowo mrożę i gdy zupełnie nie mam weny i czasu mam jak znalazł, mam namierzoną dobrą garmażerkę na osiedlu z dobrodziejstw której korzystam od czasu do czasu,
- zakupy - przyznaję spacery z wózkiem często wykorzystuję do robienia zakupów, drobne rzeczy w osiedlowym sklepie, po pampersy i chemię wysyłam męża, często też korzystam z internetowego sklepu spożywczego pt. Alma, co się okazuję często mają tam promocje np. na ulubione soczki mojej Hanki i wiele produktów jest tańszych niż w osiedlowym spożywczaku. Najfajniejsze w tych zakupach jest to, że na luzie zamawiam sobie dwie zgrzewki wody mineralnej i pan z uśmiechem wtaszcza mi ją do domu :) naprawdę polecam, można sobie stworzyć na stałe swoją listę zakupową i wtedy takie zakupy zajmują nie więcej niż kilka minut.
- pranie - uwielbiam je robić gorzej z prasowaniem, przed narodzinami Bartka, wszystko prasowałam teraz niestety nie mam kiedy tego robić. Dlatego wielkie znaczenie ma suszenie, pomaga też płyn do płukania, który znakomicie zmiękcza tkaniny, co powoduje że nie są one tak zmiętoszone po wyschnięciu. Bawełniane bluzki i koszulki po wyjęciu z pralki dokładnie strzepuję, rozprostowuję i ładnie rozwieszam nie na sznurku, a na wieszaku po wyschnięciu na bieżąco składam ciuszki i chowam do szafy, gorzej jest z koszulami męża te niestety musi sobie teraz prasować sam.
- karmienie piersią - jest miłe i uwielbiam patrzeć wtedy na mojego synka, czasem jednak trwa ono tak długo, że biorę gazetę do ręki, czytam bajki na dobranoc starszej córci, gram z nią w różne gry planszowe, podkładam głos do zwierzątek, którym się bawi, zerkam co tam nowego na Waszych blogach.
- od czego jest mąż - odpuszczam sobie mycie okien, mój mąż stwierdził że zrobi to dwa razy szybciej po czym gdy poszliśmy na spacer udało mu się ogarnąć połowę, następnego dnia padał deszcz i na razie druga połowa okien czeka na lepsze czasy. Teraz częściej proszę go o pomoc jest nieoceniony w szybkich zakupach pod warunkiem, że ma listę produktów, odkurza ale niezbyt dokładnie czasem nawet zmyje na mokro, kiedyś pewnie bym sprawdzała i wytykała mu jakieś niedociągnięcia teraz tylko chwalę, chwalę i jeszcze raz chwalę :)
- porządki domowe- teraz robione są z doskoku, tzn wtedy gdy Bartek ma drzemkę, gdy teściowa zabierze go na spacer, najczęściej niestety kończy się na ogarnięciu głównego szlaku komunikacyjnego w mieszkaniu tzn przedpokój, duży pokój, kuchnia jako tako i łazienka z grubsza. Najważniejsze to się nie przejmować i nie przyglądać domowym zakamarkom zbyt dokładnie, np. teraz kiedy piszę tego posta powinnam zamiast tego latać ze ścierką po mieszkaniu, ale przecież zdrowie psychiczne i relaks też jest ważny :)
Czekam na wasze patenty, pozdrawiam.
piątek, 1 czerwca 2012
Dwa miesiące
Witajcie !
Moje małe szczęście ma już dwa miesiące, wiem, wiem.... okropnie dawno mnie tu nie było.
Długo dochodziłam do siebie po porodzie, spędziliśmy w szpitalu dwa tygodnie, niestety druga w moim życiu cesarka zakończyła się poważnymi komplikacjami,do tego dołożyła się uporczywa żółtaczka u Bartusia.
Teraz jest już super, synuś jest pogodnym dzidziusiem karmionym piersią.
Pierwszy miesiąc upłynął nam nie wiadomo kiedy, maleństwo non stop było przyssane do mnie, przyznaje miałam chwile zwątpienia czy kiedykolwiek będę jeszcze funkcjonować bez cyca na wierzchu. Teraz jest duży postęp, Bartuś się szybciej najada i coraz częściej z uśmiechem na twarzy kontempluje otaczający go świat, śpi w swoim łóżeczku do piątej rano i dzięki temu ja też jestem w miarę wypoczęta.
Moja pięcioletnia córcia przyjęła Bartusia z wielkim entuzjazmem, muszę tylko czasem ostudzać jej pieszczoty w stylu końskich zalotów, bo czasem traktuje go jak swoją lalkę :)
Dzięki pięknej pogodzie zaliczyliśmy już wypad na działkę, na razie bez nocowania, dwie wizyty w restauracji, opcja ze stolikiem na zewnątrz ale zawsze i niezliczone ilości spacerów...
A tak wygląda teraz mój słodziak :
Moje małe szczęście ma już dwa miesiące, wiem, wiem.... okropnie dawno mnie tu nie było.
Długo dochodziłam do siebie po porodzie, spędziliśmy w szpitalu dwa tygodnie, niestety druga w moim życiu cesarka zakończyła się poważnymi komplikacjami,do tego dołożyła się uporczywa żółtaczka u Bartusia.
Teraz jest już super, synuś jest pogodnym dzidziusiem karmionym piersią.
Pierwszy miesiąc upłynął nam nie wiadomo kiedy, maleństwo non stop było przyssane do mnie, przyznaje miałam chwile zwątpienia czy kiedykolwiek będę jeszcze funkcjonować bez cyca na wierzchu. Teraz jest duży postęp, Bartuś się szybciej najada i coraz częściej z uśmiechem na twarzy kontempluje otaczający go świat, śpi w swoim łóżeczku do piątej rano i dzięki temu ja też jestem w miarę wypoczęta.
Moja pięcioletnia córcia przyjęła Bartusia z wielkim entuzjazmem, muszę tylko czasem ostudzać jej pieszczoty w stylu końskich zalotów, bo czasem traktuje go jak swoją lalkę :)
Dzięki pięknej pogodzie zaliczyliśmy już wypad na działkę, na razie bez nocowania, dwie wizyty w restauracji, opcja ze stolikiem na zewnątrz ale zawsze i niezliczone ilości spacerów...
A tak wygląda teraz mój słodziak :
czwartek, 15 marca 2012
Wyprawkowe sos - czyli zakupy przez internet
Nie wiedziałam, że ciąża tak szybko mi zleci, jutro wybieram się na ostatnie KTG i być może zostanę w szpitalu, torba już spakowana, łóżeczko co prawda jeszcze nie złożone ale o to, to niech się już tatuś martwi , wielki prezent od dzidziusia dla starszej córki też już czeka w bagażniku, także w następnym poście spotkamy się już po moim rozpakowaniu. Jestem spokojna nie boję się porodu bo wiem mniej więcej czego się spodziewać , pragnę tylko aby szybko wrócić do domu ze zdrowym dzidziusiem, także dziewczyny trzymajcie za mnie kciuki.
Na koniec kilka przydatnych adresów dla mam, które nie mogą same biegać po sklepach za wyprawką dla maleństwa.
Osobiście polecam zakupy w internetowym sklepie firmowym Motherghood, kupiłam wszystko co widać na zdjęciach, miło zaskoczyła mnie bardzo dobra jakość, staranne wykończenie wszystkich rzeczy i niższa cena niż w normalnym sklepie jeśli wybierze się rzeczy ze znaczkiem %.
Zrobiłam też zakupy w Smyku, dodatkowym plusem jest możliwość odebrania przesyłki osobiście w empiku, nie ma wtedy kosztów przesyłki a asortyment przecenionych ciuszków jest o wiele większy niż w sklepie stacjonarnym.
Kupiłam też kilka rzeczy w normalnym sklepie 51015 w czasie zimowych przecen, nieocenione okazało się również Tesco i ciuszki marki Cheeroke a zwłaszcza wielopaki bodziaków i pajaców w bardzo przyzwoitych cenach, niektóre udało mi się kupić po 50% przecenie.
Na Allegro zaopatrzyłam się w nowy laktator firmy Avent, polecam aby każdy zakup w sklepie internetowym porównać z tym co oferuje Allegro, często ceny są tam o wiele niższe.
Nie obyło się również bez odwiedzin megahurtowni z wszelkimi bajerami dla dzieci i niemowląt w moim mieście, tam kupowałam pieluszki, przewijak, biustonosze do karmienia, wkładki laktacyjne, kosmetyki typu Sudocrem, niektóre rzeczy były o wiele tańsze niż w hipermarkecie czy w aptece.
Poniżej kilka przydatnych linków wraz z wybranymi cenami artykułów tam dostępnych
Do zobaczenia
Motherhood - przydatne gadżety dla dzidziusia
![]() | ||
| Fasolka do karmienia % 49 zł |
![]() |
| rożek z wkładem kokosowym 64 zł |
![]() |
| Otulaczek 39 zł |
Smyk sklep ma przydatną zakładkę pt. wyprawka, oprócz ciuszków , można kupić wszelkie przydatne akcesoria
![]() | ||
| pajacyk z czapeczką 30 zł |
![]() |
| Bluza 49,99 |
![]() |
| Ocieplany pajacyk 74,99 |
![]() |
| Komplet chłopięcy 69,99 |
5 10 15 dział niemowlak
![]() |
| body 29,99 |
![]() |
| komplet 49,99 |
![]() |
| pajacyk 39,99 |
earlydays - praktyczne zestawy wyprawkowe
![]() |
| 6 elementowa wyprawka 42,99 |
babyclub - wyrawka dla noworodka, wyprawka dla mamy do szpitala, bielizna do karmienia
![]() |
| Termometr elektroniczny 109 |
![]() |
| Avent laktator ręczny 122,00 |
![]() | ||
| Body 22,90 |
La Millou - niebanalne kocyki dla niemowląt, szkoda że tak potwornie drogie
![]() |
| Kocyki 70x80 cm 149 zł |
Krótka informacja o kocykach La Millou
Produkt szyty ręcznie, z najwyższą dokładnością i w wykorzystaniem najlepszych jakościowo materiałów.
Wzór zastrzeżony.
wymiary: 70x80 cm (+/- 2, 3 cm)
Certyfikaty: OKO-TEX Standard 100, CE.
Kids Town - pomoże urządzić pokoik dzidziusia
czwartek, 8 marca 2012
poniedziałek, 5 marca 2012
Wiosenne stylizacje na czas po ciąży
Niecierpliwie czekam na dematerializację mojego wielkiego brzucha w dzidziusia, mały już waży 3 kg, a jeszcze zostało przepisowe 3 tygodnie do końca ciąży.
W domu wszystko co tylko nadawało się do prania zostało już uprane, torba spakowana, pozostaje mi tylko czekać i marzyć aby wszystko dobrze się potoczyło.
Marcowe słońce nastraja mnie optymistycznie, myślę już powoli o skompletowaniu garderoby po porodzie, nie mogę się doczekać kiedy będę pomykać z wózkiem w normalnych ciuchach.
Chciałabym utrzymać sukienkowy trend, który sprawdził się podczas ciąży, będę musiała tylko staranniej dobierać kroje ubrań aby ukryć lub dobrze zamaskować okolice brzucha, bo z doświadczenia wiem, że nie tak od razu nie będę miała tali osy, będę zadowolona jeżeli w ogóle będę miała jakąkolwiek talię.
Ponieważ kupuję ciuchy w popularnych sieciówkach takich jak m.in Orsay, Top Secret czy Reservd pokusiłam się o stylizacje oparte na nowych kolekcjach z tych sklepów, nieoceniony do takich poczynań jest portal Polyvore, którym się posłużyłam tworząc poniższe zestawy.
Na szczęście Top Secret i Orsay prowadzi sprzedaż swoich ciuchów przez internet, jest to dobra wiadomość dla świeżo upieczonych mam, które nie mają czasu biegać po centrach handlowych, a też mają ochotę odświeżyć swoją szafę na wiosnę.
Tworząc swoje stylizację skupiałam się na ukryciu krągłości na brzuchu poprzez krój ubrań, czy mi się to udało oceńcie same.
W domu wszystko co tylko nadawało się do prania zostało już uprane, torba spakowana, pozostaje mi tylko czekać i marzyć aby wszystko dobrze się potoczyło.
Marcowe słońce nastraja mnie optymistycznie, myślę już powoli o skompletowaniu garderoby po porodzie, nie mogę się doczekać kiedy będę pomykać z wózkiem w normalnych ciuchach.
Chciałabym utrzymać sukienkowy trend, który sprawdził się podczas ciąży, będę musiała tylko staranniej dobierać kroje ubrań aby ukryć lub dobrze zamaskować okolice brzucha, bo z doświadczenia wiem, że nie tak od razu nie będę miała tali osy, będę zadowolona jeżeli w ogóle będę miała jakąkolwiek talię.
Ponieważ kupuję ciuchy w popularnych sieciówkach takich jak m.in Orsay, Top Secret czy Reservd pokusiłam się o stylizacje oparte na nowych kolekcjach z tych sklepów, nieoceniony do takich poczynań jest portal Polyvore, którym się posłużyłam tworząc poniższe zestawy.
Na szczęście Top Secret i Orsay prowadzi sprzedaż swoich ciuchów przez internet, jest to dobra wiadomość dla świeżo upieczonych mam, które nie mają czasu biegać po centrach handlowych, a też mają ochotę odświeżyć swoją szafę na wiosnę.
Tworząc swoje stylizację skupiałam się na ukryciu krągłości na brzuchu poprzez krój ubrań, czy mi się to udało oceńcie same.
sukienka granatowa Top Secret
sukienka jasna Solar
buty Ryłko
torebka jasna - Top Secret
torebka czerwona - Solar
biżuteria zasoby Polyvore
piątek, 2 marca 2012
Ciężar ciąży,czyli jak lekko stąpać w ostatnim trymestrze ciąży
Gdzieś tak w ósmym miesiącu ciąży poczułam jej ciężar , nogi stały się dziwnie ciężkie i odrętwiałe, palce stóp pod wieczór zaczęły przypominać małe paróweczki, w nocy czułam dziwny ból w okolicy łydek. Postanowiłam temu zaradzić i poszukać jakiegoś specyfiku, najpierw zerknęłam do Rossmana, pomyślałam, że jak tam nic ciekawego nie znajdę poproszę o jakiś specyfik w aptece.
Oto co znalazłam w drogerii i co przyniosło mi szybko ulgę, za stosunkowo niską cenę 8,59 zł
Fuss Wohl spray do nóg z kosodrzewiną
Opis produktu z etykiety
Działanie i pielęgnacja
Odżywia nogi i mięśnie dzięki witalizującemu olejkowi z kosodrzewiny i tonizującemu wyciągowi z kasztanowca zwyczajnego. Doskonały po sporcie i długotrwałym przebywaniu w pozycji stojącej, zapobiega napięciom mięs\śni nóg, a przy letnich temperaturach działa odświeżająco dzięki miętowo-pomarańczowemu zapachowi.
Stosowanie:
Aby uzyskać przyjemnie chłodzący efekt spryskać równomiernie stopy i nogi.
Moja opinia:
Preparat szybko przyniósł mi ulgę, stosuję go rano i wieczorem i powiem szczerze, że uczucie słoniowych nóg po zastosowaniu sprayu szybko mnie opuściło. Oprócz tego każdego dnia staram się poleżeć z jakąś poduszką lub zwiniętym kocem pod nogami. Na szczęście nie mam tendencji do żylaków i oprócz ciężkości nóg nie dokuczają mi jakieś dodatkowe obrzęki. Jedynym minusem produktu jest jego mała pojemność, bo tylko 100 ml.
Dodaję go do moich kosmetycznych hitów zaraz po oliwce dla kobiet w ciąży Babydream również z Rossmanna. Mam zamiar spakować go do szpitalnej kosmetyczki, ponieważ po pierwszym porodzie brak ruchu dał mi się we znaki w szpitalnym łóżku i nie wiedziałam co począć z opuchniętymi nogami.
Oto co znalazłam w drogerii i co przyniosło mi szybko ulgę, za stosunkowo niską cenę 8,59 zł
Fuss Wohl spray do nóg z kosodrzewiną
Opis produktu z etykiety
Działanie i pielęgnacja
Odżywia nogi i mięśnie dzięki witalizującemu olejkowi z kosodrzewiny i tonizującemu wyciągowi z kasztanowca zwyczajnego. Doskonały po sporcie i długotrwałym przebywaniu w pozycji stojącej, zapobiega napięciom mięs\śni nóg, a przy letnich temperaturach działa odświeżająco dzięki miętowo-pomarańczowemu zapachowi.
Stosowanie:
Aby uzyskać przyjemnie chłodzący efekt spryskać równomiernie stopy i nogi.
Moja opinia:
Preparat szybko przyniósł mi ulgę, stosuję go rano i wieczorem i powiem szczerze, że uczucie słoniowych nóg po zastosowaniu sprayu szybko mnie opuściło. Oprócz tego każdego dnia staram się poleżeć z jakąś poduszką lub zwiniętym kocem pod nogami. Na szczęście nie mam tendencji do żylaków i oprócz ciężkości nóg nie dokuczają mi jakieś dodatkowe obrzęki. Jedynym minusem produktu jest jego mała pojemność, bo tylko 100 ml.
Dodaję go do moich kosmetycznych hitów zaraz po oliwce dla kobiet w ciąży Babydream również z Rossmanna. Mam zamiar spakować go do szpitalnej kosmetyczki, ponieważ po pierwszym porodzie brak ruchu dał mi się we znaki w szpitalnym łóżku i nie wiedziałam co począć z opuchniętymi nogami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















